poniedziałek, 4 grudnia 2017
"Zanim zasnę" w kołczyńskiej bibliotece
Listopadowe
spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Kołczynie
Listopadowe
spotkanie przy książce S.J. Watson pt.”
Zanim zasnę”, odbyło się w bibliotece w Kołczynie.
Christine budzi się co rano w obcym
łóżku u boku obcego mężczyzny. W lustrze widzi twarz nieznajomej kobiety, dużo
starszej od niej. I co rano dowiaduje się, że to jej twarz, jej łóżko. Że przed
dwudziestu laty na skutek wypadku straciła zdolność zapamiętywania. Co rano
przeżywa wstrząs , co rano musi się z nim godzić. Jej życie wydaje się
tragicznie proste. Powoli okazuje się jednak, że ta prostota jest pozorna.
Christine ma swojego neurologa, o którym nie wie jej mąż, że prowadzi
pamiętnik, dzięki któremu może częściowo zapełnić luki w pamięci. Kobietę
zaczyna niepokoić jej całkowita zależność od męża. Okazuje się, że ma jakieś
inne wspomnienia niż te, które pieczołowicie co rano jej mąż odtwarza.
Christine zaczyna stawiać nowe pytania- jak wyglądał jej wypadek, dlaczego nie
mają dzieci, co się stało z jej przyjaciółką? Im bardziej się zbliża do prawdy,
tym bardziej niewiarygodna ona się staje…
Jak
powiedziała jedna z czytelniczek książka, której nie sposób wyrzucić z
pamięci.
Kolejne spotkanie w grudniu
Dziecięcy DKK w Kołczynie
Dziecięce
spotkanie w kołczyńskiej bibliotece
W jesienne
środowe popołudnie 21 listopada odbyło się spotkanie dzieci z Dyskusyjnego
Klubu Książki w bibliotece w Kołczynie.
Czytaliśmy książkę Katarzyny
Kotowskiej pt.” Jeż”.
Pięknie napisana historia małżeństwa ,
którzy nie mogli mieć swojego dziecka. Wybudowali dom starannie wybierając
miejsce na szczęśliwe dzieciństwo , ale dzieciątko nie mogło się pojawić. Z
dnia na dzień w ich życiu zapanowała szarość i smutek. Wtedy Kobieta i Mężczyzna zrozumieli, że ich dziecko
urodziło się innym rodzicom. Postanowili, że odnajdą woje dziecko. Udali się
więc do Domu Dziecka, tam otrzymali dwuletniego chłopca, synka. Miał on jednak
całe ciało pokryte kolcami jak jeż. Bardzo się rodzice zmartwili, że zaszła
jakaś pomyłka, że nie mogą mieć synka jeża. Wtedy Królowa Domu Dziecka
powiedziała im piękne słowa „ Nie martwcie się, tylko nie patrzcie oczami, bo
oczy nie wszystko widzą i mogą Was zawieść. Patrzcie sercem, serce się nie
pomyli.” Zabrali więc chłopca do domu i postanowili, że będzie miał na imię Piotr. Przekonywali
się powoli do synka, a synek do nich. Powoli wracały do ich życia kolory, a synek
co jakiś czas tracił po kilka kolców. W końcu stracił jej wszystkie i był normalnym chłopcem. A działo się to
dlatego, że otwierał swoje malutkie serduszko dla nowych rodziców, a oni mówili
mu często, że go kochają.
Dzieciom bardzo
się podobała historia Piotrusia, bo jest to historia o potrzebie miłości. Mądra
i wrażliwa, jest napisana tak, że dzieci rozumieją czym jest adopcja i pięknie
zrozumiały przesłanie książki. Na koniec dzieci wykonały kolorowe drzewka.
Wkrótce kolejne spotkanie.
poniedziałek, 20 listopada 2017
piątek, 10 listopada 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























