piątek, 20 czerwca 2014



Spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki 
w Kołczynie


                    Podczas czerwcowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w bibliotece
 w Kołczynie,
 tematem  była książka Joanny Fabickiej pt. ’’Second Hand”.
                   Powieść wzbudziła nie małe kontrowersje i dyskusje, nie jest to książka lekka i łatwa.
                                                A tak wyraziła swoją opinię Pani Krystyna:

               Po przeczytaniu książki Joanny Fabickiej „ Second Hand”, zadałam sobie pytanie o sens jej powstania. I pierwsze co mi się nasunęło było powiedzeniem łacińskim, które często cytowała moja Pani Profesor od języka łacińskiego ś.p. Maria Oborska  „ Quidguid agis, prudenter agos et respice  finem”  co znaczy „Cokolwiek czynisz, jakkolwiek czynisz, czyń roztropnie, mądrze i patrz końca”. Jaki cel przyświecał autorce, z kim lub czym prowadziła taki brutalny rozrachunek, z części życia swojego czy bohaterów? Bo „ Second Hand” to historia lat goryczy, niespełnionych marzeń o szczęściu i miłości każdej z opisanych postaci. Już sam początek powieści powie nam gdzie jesteśmy i co nas tam spotka.   „Znajdujemy się w Podlewie, tam (…) gdzie podłe życie wiodą podli ludzie o sercach jak grudka gliny”. Zadałam sobie pytanie- Czy chcę czytać książkę o podłym życiu i podłych ludziach? Może są tacy czytelnicy, którzy chcą doznać samoudręki, aby poznać świat zimny, nienawistny, wypełniony opisami śmierci, samobójstw, pijaństwa, gwałtu. Bo ten świat chociaż niektórzy go nie dostrzegają lub nie chcą dostrzegać, istnieje. Dowiadujemy się o nim z mediów. O przemocy, o znęcaniu się nad rodziną o zabójstwach dzieci, żon, kobiet i mężczyzn. O gwałtach, wojnach, molestowaniu i głodzeniu. To wszystko jest codziennie, o tych wszystkich okropnościach i wynaturzeniach pisze się i mówi. Wystarczy czytać prasę, słuchać radia i telewizję, rozglądać się wokoło. Nie trzeba pisać książek. Bo pytanie, kto dzisiaj czyta książki? Młodzież? Dorośli? Kobiety? A szczególnie takie, które wymagają uwagi, mają trudny język, pozbawione są dialogów.
          Wszystko w tej książce, jak w tytule jest z „ drugiej ręki”, z garażu lub z szafy. Coś obejrzane, coś usłyszane, coś przeczytane i razem sklejone, zmontowane. Napisane, ale w jakim celu? Tego z historii życia czterech pokoleń kobiet z Podlewa- Antoniny, Edzi, Cecylii, Marii i Femi nie stwierdziłam. Wszystkie bohaterki tracą życie w sposób zaskakujący i nieoczekiwany czy wręcz szokujący. Jednym ciepłym promykiem ludzkim w tej powieści jest postać Dziadka Leśnego. On jeden pozwala myśleć,że są wśród nas ludzie obdarzeni czułym sercem, okazujący uczucie miłości i przyjaźni.
Gdyby nie ta postać to książka Joanny Fabickiej mogłaby przyprawić mnie o depresję.

 P.S.  Na zakończenie:
          Przewiduję, że teraz, kiedy zwycięzcą konkursu Piosenki Eurowizji została- Baba z Brodą- czyli Conchita Wurst- gej z Austrii, to poczytność książki Joanny Fabickiej „ Second Hand” wzrośnie wielokrotnie, nie tylko w Polsce i Europie, ale także na całym świecie. Czytając tekst zawarty w rozdziale „ Dytki” można pomyśleć, że autorka to „ polska prorokini”. Bo Conchita Wurst to „ małe piwo” w porównaniu do postaci Carmen czyli Abelarda Garona. Gratuluję przenikliwości i poprawnego światopoglądu ( czytaj; genderowego). Ja się pod nim nie podpiszę, a książki do czytania, nikomu nie będę polecać.
Krystyna Ścigała
                                   
   Na kolejne spotkanie zapraszamy po wakacjach, we wrześniu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz