czwartek, 3 września 2015



Wakacyjny Misz Masz za nami!

Wakacje dobiegły końca, a wraz z nimi zajęcia organizowane przez filię Gminnej Biblioteki w Muszkowie, które odbywały się przez cały sierpień. Cykl spotkań pod hasłem ,,Wakacyjny Misz Masz’’ pozwolił dzieciakom spędzić wolny czas w twórczy, a przy tym przyjemny i wesoły sposób. Różnorodność rozrywek, turniejów, konkursów plastycznych, i innych form pracy z dziećmi sprawiła, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie, a o nudzie nie było mowy.
Dzieci uczestniczyły w zajęciach o recyklingu, poznawały zasady prawidłowego segregowania śmieci, a następnie z ‘’śmieci’’  tworzyły recyklingowe kwiaty. Dzień z legendą Muszkowską o zaklętym młynie i Trzech  gruszkach  były dla dzieci prawdziwą atrakcją, tym bardziej, że po zapoznaniu się z legendami tworzyliśmy mapę naszej miejscowości, w której nie zabrakło tych niezwykłych miejsc. Na zajęciach pt. Fantazja jest od tego by bawić się na całego, przeplataliśmy zajęcia plastyczne z  grami ruchowymi, logicznymi, karcianymi. Odbyły się również warsztaty edukacyjne prowadzone przez Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Gorzowie Wlkp. pt. ,,Unia Europejska’’ dzieci poznawały kraje członkowskie Unii, ich kulturę, tradycje, zwyczaje i ciekawostki. Zajęcia plastyczne- pejzaże, zabrały nas w podróż po Polsce, odwiedziliśmy najważniejsze i najpiękniejsze miejsca, nasze góry, morze, stolicę, Kraków oraz wiele innych. Następnie wybraliśmy się w kosmos, pejzaże z niego były przeróżne. Gdy nadszedł dzień z decoupage powstały przepiękne ramki do naszych zdjęć. Kolejny dzień był dniem różnych faktur, poznaliśmy różne przedmioty z których, można tworzyć piękne obrazki. Malowanie na szkle okazało się strzałem w dziesiątkę, butelki przeobraziły się w piękne wazony, a na oknie w bibliotece zawisły nowe obrazki.  Dzień z bibułą był pełen pomysłów, największe emocje towarzyszyły przy pokazie mody, zarówno modelki jak i ich projektanci nie mogli się doczekać wyników. A na pożegnanie wakacji było ognisko z kiełbaskami, oraz grami na świeżym powietrzu.
Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział w zajęciach wakacyjnych w bibliotece.

Zajęcia wakacyjne w naszej bibliotece dobiegły końca, ale biblioteka jest cały czas otwarta dla czytelników, którzy na pewno znajdą dla siebie interesujące książki,
 skorzystają z Internetu oraz „Kącika dla dzieci”.
Serdecznie zapraszamy.

Ewelina Niemczyn
























środa, 26 sierpnia 2015

Rowerem dookoła świata



26 sierpnia 2015r. zawitał w progach Gminnej Biblioteki Publicznej w Krzeszycach Janusz Strzelecki- River. 78-letni Polak, mieszkający w Rzymie, który od 15 lat podróżuje rowerem dookoła świata.
Mieszkańcy Gminy Krzeszyce mieli okazję spotkać się z podróżnikiem, usłyszeć kilka ciekawych historii, dowiedzieć się w jaki sposób można przeżyć za 3 dolary dziennie i poznać najbliższe plany 78-letniego Polaka. Pan Janusz od 15 lat nie spał w łóżku, jada niemal wyłącznie proste produkty regionalne, ryby, jajka, uwielbia pierogi, kopytka i naleśniki wystrzega się pszennego pieczywa, ziemniaków i wieprzowiny.  Pije świeże krowie mleko, wodę ze studni lub deszczówkę. Stroni od alkoholu.
Janusz River, mimo obco brzmiącego nazwiska, jest Polakiem. 78 lat temu urodził się w Kaliszu. Młodość spędził w Gdyni, gdy w 1970 r. wyjechał na wycieczkę do Egiptu, nie wrócił na stałe do Polski. Osiadł we Włoszech. Wtedy też przybrał nazwisko River, bo Strzelecki był zbyt trudny do wymówienia dla Włochów. Gdy poczuł, że zarobił już wystarczająco dużo pieniędzy, postanowił wyruszyć w świat. Od 15 lat jedzie na rowerze. Swoją podróż rozpoczął w 2000 r. w Rzymie i planuje ją zakończyć w 2024 r. w tym samym miejscu, na otwarciu Igrzysk Olimpijskich. Założył, że dziennie wyda tylko 3 dolary. Przejechał już ponad 200 tys. kilometrów. Odwiedził 156 krajów. Jego podróż odbywa się w dosyć trudnych warunkach, które sam sobie narzucił.  Wiezie ponad 40 kg bagaż samodzielnie, śpi pod gołym niebem, a w czasie deszczy zasłania się jedynie folią. O sobie mówi, że jest obywatelem świata- „Moja ojczyzna jest tam, gdzie jestem w aktualnej chwili. Teraz jestem Polakiem, w Singapurze będę Singapurczykiem…Gdy przekraczam granicę, zamieniam się w mieszkańca danego kraju."  Był min. w Chinach, Indiach, Meksyku, Afryce, Filipinach, Rosji i Syberii. Gdy dowiedział się, że rok 2015 poświęcony jest Janowi Pawłowi II, przesunął wcześniej zaplanowany wyjazd do Australii  i postanowił odbyć rowerową pielgrzymkę w podzięce za dar kanonizacji Papieża Polaka. Przyleciał do Polski, gdzie 8 czerwca i rozpoczął podróż dookoła kraju, chce ją zakończyć 8 listopada.
Życzymy zdrowia i powodzenia na trasie oraz trzymamy kciuki za kolejne kilometry niezwykłej wyprawy.